Jest jest jest! :D
przyszła dziś płyta, wreszcie nie będzie wymówek że nie ćwiczę bo nie mam neta... bo jest płyta!
od rana czułam że dziś przyjedzie listonosz i tak! był, dał mi przesyłkę którą z uśmiechem przyjęłam i mało nie podskoczyłam z radości, bo dobrze wiedziałam co jest w środku, doczekałam się.
Teraz tylko trzeba to przećwiczyć, a wcześniej wykombinować jakieś miejsce w domu żeby nikomu nie przeszkadzać.
Śniadanie dziś jedzone z jednej miski na spółę z braciszkiem, bo tylko dolatywał do mnie, od tv/klocków/zabawy po łyżeczkę owsianki.
Owsianka na mleku z cynamonem, imbirem i gałką muszkatołową, bananem i kuleczkami czeko.
buty do ćwiczeń, których w końcu się doczekałam, po przystępnej cenie (na te z nike muszę solidnie zapracować) ;)
ale chyba najważniejsze żeby były wygodne prawda? ;)